Legia akademickaFA projektBaner FEbiblioteka

Ćwiczenia terenowe w ramach kursu „Turystyka aktywna” Roztocze Środkowe

Turystyka aktywna – wyjazd  Roztocze - Sprawozdanie

 

Na pierwszym roku studiów stacjonarnych mamy przedmiot Turystyka aktywna, który jest realizowany w formie ćwiczeń terenowych. W ramach których byliśmy na wyjeździe na Roztoczu w dniach 27-29.05.2013r.

 

Dzień I

Naszym celem był ośrodek wczasowy „Roztoczanka” w Suścu. Jego wielkim atutem były przytulne i pięknie wykończone drewniane domki, oraz rozliczne atrakcje wokół .

Po dotarciu na miejsce i chwili odpoczynku mieliśmy bieg na orientację. Każdy chciał wygrać to zadanie, gdyż nagroda, w postaci dodatkowych punktów na kolokwium, była bardzo kusząca. Odnalezienie wyznaczonych obiektów było dość trudne. Po ukończeniu zadanie całą grupą spotkaliśmy się w jednym domku i do późnych godzin nocnych śpiewaliśmy i wymienialiśmy się wrażeniami związanymi z minionym dniem.

 

Dzień II

 

Podczas drugiego dnia naszego pobytu byliśmy na dwóch pieszych wycieczkach, odwiedziliśmy Ośrodek Roztoczańskiego Parku Narodowego oraz na koniec mieliśmy spływ kajakowy.

Podczas pierwszej zwiedzaliśmy okolice niepozornej rzeki Jeleń, na której jest kilka większych i mniejszych wodospadów. Jeden z nich jest o wysokości 1,5 m. Jest to największa kaskada w tym regionie. Ludzie bardzo często robią sobie zdjęcia w tym miejscu, więc my również wykonaliśmy pamiątkową fotografię. Udało się nam zdobyć małe wzniesienie porośnięte sosnowym borem z widokiem zapierającym dech w piersiach. Ogromna przestrzeń była pokryta drzewami różnej wysokości, niektóre powalone przez wiatr, niektóre spróchniałe porośnięte były mchem. Szliśmy dalej malowniczym wąwozem rezerwatu przyrody „Nad Tanwią”. Następnie zdobyliśmy wzgórze zwane Kościółkiem lub Zamczyskiem. Miało ono swoją legendę (o rycerzu Gołdapie i Jego b. ładnej córce – Tanewie). Wzgórze to ma również znaczenie historyczne. Podczas powstania styczniowego oraz ostatniej wojny na wzgórzu ukrywali się powstańcy i partyzanci. Wydarzenia te upamiętnia krzyż i pomnik, znajdujące się na szczycie. Zwiedzaliśmy również zaporę wodną zbudowaną przez ZHP.

 

Celem kolejnej wyprawy w tym dniu było zwiedzenie ścisłego rezerwatu przyrody „Bukowa Góra”, w którym była ścieżka dydaktyczna ukazująca niezwykłą różnorodność przyrodniczą trzech ekosystemów. Był tam punkt widokowy z panoramą na strefę krawędziową Roztocza Środkowego. Podziwialiśmy krajobraz przedstawiający Sochy – miejscowość, gdzie podczas II wojny światowej, w odwecie za zabicie przez żołnierzy AK niemieckiego żandarma, Niemcy wymordowali około 200 osób. Po drodze podziwialiśmy jeszcze piękne stawy „Echo”.

 

Kolejnym naszym punktem było zwiedzanie Ośrodka Edukacyjno-Muzealny Roztoczańskiego Parku Narodowego. W tym miejscu podziwialiśmy wystawę przyrodniczą, która ukazywał bogactwo przyrody ożywionej i nieożywionej Parku wraz z jej zagrożeniami. Następnie oglądaliśmy film dotyczący walorów przyrodniczych parku. Zwiedziliśmy również Kościół pw. Jana Nepomucena, tzw. „Kościół na wodzie”.

Ostatnią atrakcją dnia był spływ kajakowy. Zaczynaliśmy na Zalewie Rudka, następnie minęliśmy Zwierzyniec, a zakończyliśmy na miejscowości o przyjemnie brzmiącej nazwie Bagno. Dla większości z nas był to pierwszy kontakt z tą formę aktywności fizycznej. Widoki z kajaka były bardzo interesujące. Wielkim zaskoczeniem dla mnie był widok łabędzia, który płyną z nami dość długi odcinek. Jednak były również chwile grozy, gdy ten piękny ptak zaczął na nas atakować. Na szczęście bezpiecznie dopłynęliśmy do brzegu.

 

Dzień III

Zostaliśmy podzieleni na dwie grupy. Jedna grupa miała iść do parku linowego, a druga w tym czasie miała jechać na wycieczkę rowerową, a potem miała być zamiana. Moja grupa pierwsze wybrała się w podróż rowerem. Pierwszy przystanek mieliśmy w wielkim kamieniołomie w Nowinach. Gdzie z wieży widokowej rozciągała się panorama Puszczy Solskiej. Muszę przyznać, że widok był przejmujący i wprawiał w zachwyt. Na pamiątkę zrobiliśmy sobie grupowe zdjęcie.

Kolejnym punktem w naszym planie wycieczki było odwiedzenie rezerwatu „Czartowe pole”. Charakterystycznym obiektem na trasie była pozostałość dużego niegdyś zakładu przemysłowego Ordynacji Zamojskiej wybudowanego w połowie XVIII w. Ta prężnie działająca niegdyś papiernia, postawiła po sobie tylko niewielki fragment muru, przypominający o jej latach świetności. Często też w okolicach Suśca natrafialiśmy na historyczne  pozostałości po II wojnie światowej.

 

Następnie była nasza kolej spędzenia czasu w parku linowym. Okazał się on prawdziwym wyzwaniem! Niektórzy musieli zmierzyć się z własnym lękiem i wysokością – ale za to jaka potem była radość!

 

 Na koniec czekał nas kolejny spływ kajakowy. Tym razem wypłynęliśmy z miejscowości Obrocz, a zakończyliśmy na Zalewie Rudka. Po zakończanym spływie wszyscy z apetytem jedli zamówioną pizzę. A potem trzeba było wracać do domu…

 

Ten trzydniowy obóz, był dla mnie wyjątkowym przeżyciem. Ilość atrakcji i wyzwań, które przed nami postawili opiekunowie, była duża. Jednak właśnie dzięki temu mogłam sprawdzić swoje umiejętności, ale także pokonać lęki. Kiedy na początku roku dowiedziałam się, że w maju będę płynąć kajakiem i jechać rowerem, nie wierzyłam, że dam radę. A tu okazało się, że ten wyjazd był jednym z lepszych przygód w moim życiu. Mam na myśli tu zarówno ćwiczenia terenowe, ale również cudowny czas spędzony z ludźmi z mojej grupy. Myślę, że wspomnienia o Roztoczu będą towarzyszyć mi przez długie lata. Na koniec pozostaje mi tylko podziękować opiekunom za zorganizowanie tych terenowych ćwiczeń.

 

M. R. / red. A. D.

Galeria zdjęć: